sobota, 18 lutego 2012

Oficjalnie sesja zakończona, indeks oddany.
Po dość, krótkim pobycie w domu wróciłam do miasta i co najważniejsze, do mojego 36,6 :* niby to niecałe trzy dni, ale tęskno było, i to bardzo. Piątkowy dzień na wariackich papierach. Najpierw przemoczyłyśmy z I. buty by znaleźć naszego promotora, który po oddaniu pierwszego rozdziału dał nam zaliczenie i wpis do indeksu. Potem  dwie godziny stania w kolejce żeby oddać indeks, w końcu. I tak zrobiła się godzina 16, a na 18 miałam być u I., która w tym dniu robiła u siebie mały babski wieczór. No to bez zastanawiania się, tak jak z I. stałyśmy, wsiadłyśmy w tramwaj i pojechałyśmy do niej. Takie przemoczone, ale ogarnęłyśmy się jakoś i potem cały wieczór śmiałyśmy się do łez. Dziewczyny, choć większość z nich widziałam po raz pierwszy, okazały się mega sympatyczne i naprawdę, takich wieczorów mi potrzeba, zwłaszcza teraz, po sesji. No i od poniedziałku zaczynam na nowo, a właściwie od wtorku, bo poniedziałki mam wolne. Swoją drogą mam tylko kilka zajęć, spokojnie mogliby nam to rozłożyć na dwa dni, ale nie, po co. I tak mam tylko jeden dzień wolny, i każdego dnia jedne zajęcia i w takich godzinach, że cały dzień mam rozwalony. Kurcze, a myślałam, że może mogłabym choć trochę popracować, zwłaszcza teraz, kiedy mamy małe problemy finansowe. Trzeba będzie zacisnąć pasa i rozejrzeć się nad jakąś pracą nie kolidującą z moim planem zajęć. Póki co, korzystam z ostatnich godzin wolnego, kiedy nie muszę myśleć o niczym. Relaksuję się z Nim.

5 komentarzy:

  1. Gratuluję zdanej sesji Kochana! :****
    Na moim starym dobrym UŚ na ostatnim semestrze miałam tylko 2 dni zajęć w tygodniu, tak nam to fajnie porozkładali. Może warto dogadać się z prowadzącymi??? Być może choć jedna osoba wam pójdzie na rękę i zrobi się kolejny wolny dzień :)) Trzeba kombinować! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Kochana, na naszej uczelni takie coś nie przejdzie:( nie raz już próbowaliśmy, i nic:((

      Usuń
  2. Super,gratuluję z całego serca :**
    Bez sensu masz ten plan..i fakt,że nie możecie się dogadać z wykładowcami...:/ brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana gratuluję zdanej sesji:* no i jak tylko sie zrehabilituje do końca to w jakis poniedzialek się spotkamy skoro masz wolne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zdanej sesji :) uwielbiam takie babskie wieczory kiedy można kogoś nowego poznać :) wtedy liczy się tylko dobra zabawa. Ja tez szukam pracy u siebie, ale ciężko cokolwiek znaleźć jak chce się "wybrzydzać" w godzinach pracy... Hanka

    OdpowiedzUsuń