piątek, 24 czerwca 2011

Kiedy patrzę wstecz czuję brak.

Nie dalej jak wczoraj, będąc w domu zeszłam do piwnicy w poszukiwaniu moich starych rzeczy, które kiedyś wyniosłam, bo się w nie nie mieściłam, a teraz pasują jak ulał. No i całkiem przypadkiem znalazłam siatkę z moimi lalkami i mebelkami, które kiedyś dawno temu wyniosłam 'zmuszona', będąc pod presją rodziców. Miałam jakieś 16 lat, kiedy nadal czułam potrzebę bawienia się lalkami. Kilka razy przyłapali mnie rodzice, robiąc mi wyrzuty w stylu, że jestem już za duża. Więc bawiłam się po kryjomu. Kiedy moje koleżanki spotykały się z chłopakami ja siedziałam w domu i ukradkiem bawiłam się lalkami gadając sama do siebie. Niby nie powinno być w tym nic złego, przecież każdy dojrzewa w swoim czasie, ale pod względem dojrzałości, jak na swój wiek byłam zdecydowanie dojrzała. Jednak mimo swojego wieku czułam silną potrzebę bawienia się lalkami. Może w ten sposób radziłam sobie ze swoimi emocjami? Nie wiem. Ale któregoś dnia pod presją rodziców spakowałam je w siatkę i wyniosłam do piwnicy, bo przecież w 'tym' wieku to obciach. Długo mi tego brakowało. A potem myślałam, że już z tego wyrosłam, aż do wczoraj. Kiedy natknęłam się na moją siatkę bez wahania zaniosłam ją do góry i wyjęłam z niej wszystko. Wszystkie szmatki, mebelki, lalki... i wróciły wspomnienia. Wyszperałam stary kartonik i włożyłam je wszystkie do pudełka i wsunęłam pod łóżko. I wiem, że gdybym tylko została sama w domu, najchętniej bym się nimi bawiła. Choć tego dokładnie nie pamiętam, czuje brak... pamiętam tylko jak już miałam 'za dużo lat' by bawić się lalkami i robiłam to po kryjomu. Może jest w tym coś 'nienormalnego', a może to właśnie dlatego, że rodzice zbyt szybko dali mi do zrozumienia, że jestem za duża? I jeszcze wczoraj mama żartowała, że co mnie naszło i żartobliwie mówiła: 'chyba nie chcesz się nimi bawić?'.

I zastanawiam się, czy jest tu miejsce by napisać zwyczajnie, co u mnie? Jakoś mi dziwnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz