poniedziałek, 24 października 2011

Coś nowego.

Po piątkowej wizycie u mojej nowej Pani Doktor byłam pod ogromnym wrażeniem! Cała wizyta trwała godzinę, co w porównaniu z poprzednimi pięciominutowymi wizytami u mojego poprzedniego lekarza, robi ogromną różnicę. I w końcu poczułam się i uwierzyłam, że dam radę. Ostatnio byłam już tak przemęczona, że na samo słowo 'dieta' miałam dość! Teraz, dzięki zmianie lekarza, odzyskałam moje pozytywne nastawienie! Pani doktor przeprowadziła ze mną szczegółowy wywiad, co lubię, a czego nie lubię. Wczoraj przysłała mi na mejla dietę, specjalnie opracowaną dla mnie. Po moich poprzednich doświadczeniach byłam gotowa na wszystko, a i tu mile się rozczarowałam... spaghetti, mięso z kurczaka duszone z warzywami, zupa krem z marchewki, kurczak po meksykańsku... i aż się chce być na takiej diecie! Oczywiście wszystko ograniczone kalorycznie, ale naprawdę nie sposób głodować na takiej diecie. Dziś dzień pierwszy, a i z każdym kolejnym dniem będzie coraz lepiej! Dziś na obiadek sałatka z kurczakiem:) pycha! I oczywiście ruch. Dziś, szczęśliwym trafem, znalazłam w skrzynce na listy ulotkę "Zumba fitness". Zafascynowana nazwą, weszłam na podany adres www i nakręciłam się jeszcze bardziej! Na pierwsze zajęcia idę w środę, zapoznawczo, a jak mi się spodoba (mam taką nadzieję!) to będę chodzić dwa razy w tygodniu. Myślę jeszcze intensywnie o odkurzeniu moich kijków do nordic walking i można robić rundki po osiedlu. Zaopatrzyłam się też w wagę, bo muszę ważyć się co tydzień i przesyłać 'raporty' mojej Pani Doktor. Już dawno nie było we mnie tyle pozytywnej energii! I czuję, że czas zmienić moje monotonne życie!

3 komentarze:

  1. mniam, mniam, same pyszności! :)) Faktycznie dieta jak marzenie! :)) Opłacało się zmienić lekarza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za Ciebie słońce!


    Lengsel.
    feelsoclose.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń