czwartek, 20 października 2011

Mam!

Czasami nie nadążam sama za sobą. Czasami mam sama siebie dość. Czasami podziwiam samą siebie. Jakieś kilkanaście minut temu, rozmawiając z moją mamą przez telefon, jeszcze nie byłam przekonana. Za to teraz jestem już prawie pewna i chyba mam już temat mojej pracy licencjackiej. Jeszcze sama w to nie wierzę, jeszcze to wszystko wydaje się być zbyt świeże, zbyt nierealne. A jednak. Musiałam się tutaj tym pochwalić. Bo jak nie tutaj, to gdzie? Czeka mnie teraz upewnienie się w przekonaniu, że to jest właśnie to, przedstawienie tematu mojemu promotorowi i szukanie bibliografii a to chyba będzie najtrudniejsze. No cóż, póki co idę się przespać z tą myślą, a uwierzcie mi, że zaśnięcie teraz będzie dla mnie nie lada wyzwaniem.

4 komentarze:

  1. Zatem słońce, mam nadzieję, że się uda:)

    Lengsel.
    feelsoclose.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Lengsel, moja Kochana, też mam nadzieję, że się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, to teraz pochwal się nam tym tematem ! sama jestem ciekawa co wymyśliłaś ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Magnolio, pochwalę się jak tylko mój temat zostanie zaakceptowany!:) A za tym niestety muszę czekać do piątku...

    OdpowiedzUsuń