środa, 19 października 2011

Czasami mam ochotę zostawić to wszystko, a zaraz potem przychodzi myśl, że przecież włożyłam w to dużo serca, że przecież tak bardzo mi zależało, że czułam się naprawdę sobą. Może właśnie dlatego jeszcze tu piszę. Bo jakoś mi żal odciąć się od tego blogowego świata i nie pisać wcale.
Macie rację, dam radę, bo przecież innej opcji nie ma. Tylko szkoda, że czasem brak mi wiary w samą siebie, że za szybko się poddaję.
Mam dziś dzień wolny i planuję pouczyć się na test ze słówek i przetłumaczyć tekst na translację. Plany ambitne i mam nadzieję, że nie zdezerteruję. Bynajmniej pogoda za oknem nie zachęca nawet do wstania z łóżka.
I mam równie ambitny plan na weekend - jeden dzień przeznaczam tylko na przebywanie z Nim, o ile będzie to możliwe, bo i nauki mam sporo.

8 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki oby owy dzień dla Was wypalił:) I dziękuję ślicznie za życzenia, już stara dupa jestem^^

    Lengsel.
    feelsoclose.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, każdy bloger ma czasem chwile zwątpienia, ale można się poddawać. Ja w takich momentach po prostu nie piszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie, wkrótce niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Malutka, wybiło mi oczko i nie ma co płakać, moja siostra dzisiaj kończy 13 lat, też staruszka już z niej.

    Lengsel.
    feelsoclose.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Magnolio, wiem, że nie można się poddawać. Staram się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bielszka, czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lengsel, i tak jestem starsza, ale masz rację, nie ma co płakać:)

    OdpowiedzUsuń