Czasami mam ochotę zostawić to wszystko, a zaraz potem przychodzi myśl, że przecież włożyłam w to dużo serca, że przecież tak bardzo mi zależało, że czułam się naprawdę sobą. Może właśnie dlatego jeszcze tu piszę. Bo jakoś mi żal odciąć się od tego blogowego świata i nie pisać wcale.
Macie rację, dam radę, bo przecież innej opcji nie ma. Tylko szkoda, że czasem brak mi wiary w samą siebie, że za szybko się poddaję.
Mam dziś dzień wolny i planuję pouczyć się na test ze słówek i przetłumaczyć tekst na translację. Plany ambitne i mam nadzieję, że nie zdezerteruję. Bynajmniej pogoda za oknem nie zachęca nawet do wstania z łóżka.
I mam równie ambitny plan na weekend - jeden dzień przeznaczam tylko na przebywanie z Nim, o ile będzie to możliwe, bo i nauki mam sporo.
Trzymam kciuki oby owy dzień dla Was wypalił:) I dziękuję ślicznie za życzenia, już stara dupa jestem^^
OdpowiedzUsuńLengsel.
feelsoclose.blog.onet.pl
Chyba nie starsza niż ja? ;)
OdpowiedzUsuńKochana, każdy bloger ma czasem chwile zwątpienia, ale można się poddawać. Ja w takich momentach po prostu nie piszę.
OdpowiedzUsuńdziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie, wkrótce niespodzianka :)
OdpowiedzUsuńMalutka, wybiło mi oczko i nie ma co płakać, moja siostra dzisiaj kończy 13 lat, też staruszka już z niej.
OdpowiedzUsuńLengsel.
feelsoclose.blog.onet.pl
Magnolio, wiem, że nie można się poddawać. Staram się.
OdpowiedzUsuńBielszka, czekam z niecierpliwością:)
OdpowiedzUsuńLengsel, i tak jestem starsza, ale masz rację, nie ma co płakać:)
OdpowiedzUsuń