Po dzisiejszym dniu mogę zdecydowanie powiedzieć, że mam dosyć. Kiedyś, będąc jeszcze dzieckiem, przeczytałam na murze napis 'Panie Boże, zatrzymaj Ziemię, ja wysiadam'. Dziś dokładnie rozumiem sens tych słów i mam przeogromną ochotę to powiedzieć. Wszystkie uczelniane sprawy skumulowały się w jedną wielką całość, która przytłacza mnie nie pozostawiając żadnego światełka w tunelu. Przede mną kartki na translację ze słówkami, które przecież i tak nigdy mi się nie przydadzą, w perspektywie trzy testy ze słówek, uwierający coraz bardziej brak tematu pracy licencjackiej i wszystkie inne, mniej lub bardziej dobijające kwestie. Chciałabym usiąść i płakać, ale nawet na to nie mam już dziś siły. Kiedy byłam dzieckiem, wydawało mi się, że moje problemy są monstrualnych rozmiarów - teraz, po latach wiem jak bardzo się myliłam. I tak bardzo chciałabym mieć te moje dziecięce problemy, zamiast tych obecnych.
Poza tym, cały mój dzisiejszy dzień zdecydowanie nie należy do tych udanych. Począwszy od snu, po którym obudziłam się rano i poczułam jak bardzo chciałabym aby M. był przy mnie, skończywszy na wieczorze spędzonym na tłumaczeniu tekstu, jakże beznadziejnego tekstu, o UE. Chyba tylko sen jest w stanie załagodzić całą tą beznadziejną sytuację. A więc idę spać. Dobranoc.
Może nie tyle smutno, co realnie.
OdpowiedzUsuńDobrej nocki, ale nie jesteś sama, Malutka, jestem i ja i eM. I inni. A gdzie studiujesz?:)
Lengsel.
feelsoclose.blog.onet.pl
Lengsel, wiem, że nie jestem sama, ale w takich chwilach właśnie się tak czuję... cholernie bezradnie. Chodzi Ci o miasto czy o nazwę uczelni?
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i oczywiście zapraszam ponownie:) uśmiechnij się, tak z serca a jutro będzie lepiej, na pewno!
OdpowiedzUsuńO Miasto:) MOże keidyś się spicniem na soczek?:)
OdpowiedzUsuńLengsel.
feelsoclose.blog.onet.pl
Poznań Kochana:)
OdpowiedzUsuń