Tak to już jest w naszej rodzinie, że jak przychodzi październik, to co miesiąc ktoś coś ma. Najpierw moje urodziny, potem imieniny taty, potem moje, urodziny brata i imieniny mamy. W między czasie jeszcze innych osób. I tradycyjnie, moje imieniny wyprawiane są razem z tatowymi, i ten dzień wypadł akurat dziś. Więc brzuchy mamy pełne, maluchy zostały 'wymaltretowane' przez kuzynkę ( a właściwie to nie wiem, kto kogo bardziej wymaltretował :)) i garść prezentów też jest - więc w między czasie muszę wybrać się do Sephory wykorzystać bon upominkowy :) więc i ja czuję się w pełni usatysfakcjonowana! Nie powiem, bo uwielbiam dostawać prezenty zamiast kasy, którą i tak wydam nie wiem gdzie i na co, a tak przynajmniej w jakimś stopniu moje prezenty zostały sprecyzowane.
Mój ulubiony - od chrzestnej.
Poza tym u Nas, jak to u Nas - różnie, ale zawsze razem. I tylko to jest najważniejsze. Mimo pracy, mimo tysiąca innych ważnych rzeczy, udaje Nam się spędzić trochę czasu razem. I z tego się cieszę, bo ostatnio przeholowałam z nadmiarem rzeczy do zrobienia i trochę na tym oboje ucierpieliśmy.
Ostatnio, zupełnie spontanicznie, kupiłam sobie farbę do włosów. Pomyślałam, że już tak dawno nie zmieniałam koloru, że raz kiedyś można. Efekt - całkiem całkiem:) Kolor: Brownie.
Od dłuższego czasu moja mam używa farb z tej serii. A krótko mówiąc to ja jej zawsze farbuję włosy i muszę przyznać, że ta farba ma same plusy - przynajmniej wg mnie. Bez amoniaku, całkiem przyjemny zapach, łatwo się farbuje i dookoła wszystko jest czyste (bez brudzenia miseczek żeby rozmieszać farbę itp.).
Jeszcze chciałabym poruszyć kilka kwestii, ale już nie dziś.
Miłej nocy.


Super, że przy tak miłej okazji spędziłaś troszkę czasu z rodziną :) W tym zabieganym świecie czasami naprawdę o to trudno.
OdpowiedzUsuńPrezent od chrzestnej śliczny :)
Ostatnio zmieniłam kolor włosów. Z blondu na czekoladę. I wiadomo szybko się zmywa. Fajnie, że polecasz tą farbę, bo właśnie się nad nią zastanawiałam :)
Pozdrawiam :)))
imieninowy buziak dla Ciebie Kasiu! :*
OdpowiedzUsuńspóźnione wszystkiego naj naj:*
OdpowiedzUsuńa co do farby to tez jestem z niej zadowolona.
Sama jeszcze nigdy nie farbowałam włosów. Uważam, że jeżeli naturalne włosy są zdrowe, to nie warto bawić się w ich trucie, bo lepiej mieć brzydszy kolor niż żeby ich w ogóle nie mieć :D A co do rodzinnej atmosfery, zazdroszczę :) Dobrze jest mieć prawdziwą rodzinę, pełną miłości :) I jest zawsze z kim świętować! ;)
OdpowiedzUsuń