3:0 dla mnie! Zdałam i literaturę amerykańską i egzamin pnja, który zawsze był dla mnie ogromną katorgą. Tym bardziej wiec jestem z siebie taaaaka dumna!:)
Teraz mam kilka dni, żeby na spokojnie napisać wstępną wersję pierwszego rozdziału mojej pracy licencjackiej. Ale czuję, że teraz już wszystko pójdzie z górki. Skoro zdałam pnja, i to w pierwszym terminie, to już nic nie jest mi straszne!
W weekend zamierzam nacieszyć się M., wytulę Go i wycałuję ile tylko się da - muszę ponadrabiać zaległości, bo mimo wszystko troszkę Go zaniedbałam przez te egzaminy.
Koło piątku planuję też jechać do rodziców, ale nie wiem jak to mi się tam wszystko poukłada.
Z pilniejszych spraw to muszę jutro umówić się do mojej Pani doktor i zadzwonić do szkoły, w której będę miała praktyki z drugiego języka - mam nadzieję, że mnie przyjmą od marca.
Na razie muszę odpocząć, ogarnąć pokój, bo ten chyba ucierpiał najbardziej podczas sesji;) i pobyć sama ze sobą i zwyczajnie się ponudzić:)
Znam to cudowne uczucie, kiedy wszystkie "dead-line'y" są mną a ja mogę oddać się słodkiemu lenistwu i ponadrabiać zaległości domowe, jak i duchowe;)
OdpowiedzUsuńGratuluję zdanych egzaminów!
Dziękuję:) mam nadzieję, że wypocznę i w międzyczasie zdążę napisać pierwszy rozdział:)
Usuńgratuluję i teraz odpoczywaj i ciesz sie czasem spedzanym z M już bez książek w pobliżu.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
Usuńplanuję odpocząć i naładować akumulatory z M., ale niestety nie całkiem bez książek bo muszę się brać za pierwszy rozdział...
no ale to juz nie to co siedzialas w ksiazkach uczac sie na egzaminy.
UsuńKaś, serdecznie gratuluję :)) odpoczywaj
OdpowiedzUsuńHanka
Gratuluję:* odpoczywaj sobie!:*
OdpowiedzUsuńGratulejszyn zdania:)
OdpowiedzUsuńPrzyda Ci się teraz odpowiednia dawka odpoczynku:)
Rozchełstana.
feelsoclose.blog.onet.pl