Miałam napisać o dzisiejszym zajściu z panną K., ale nie mam na to siły. Ludzie takiego pokroju, powinni się leczyć psychicznie, a nie wykańczać innych. Miałam w życiu wiele nerwowych sytuacji, ale po raz pierwszy musiałam wyjść z domu, żeby się uspokoić. I nawet nie chcę myśleć, co myśleli sobie ludzie, którzy mnie mijali. W sumie, niech sobie myślą co chcą. Ale daję słowo, miałam ochotę chwycić ją za te jej czarne kudły i przeciągnąć po ścianie. Powstrzymałam się.
Ktoś, kto czytał moją wczorajszą wieczorną notkę, mógł poczuć się zaniepokojony. No cóż, czasami, nawet te najlepsze związki miewają swoje gorsze dni. Mimo to, kocham Cię Niebieskooki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz