poniedziałek, 2 stycznia 2012

Powrót do rzeczywistości.

Minęły święta, sylwester też za nami, więc pora wrócić do rzeczywistości. Pora sięgnąć po zakurzone notatki, zrobić z nimi porządek, zrobić listę rzeczy, które trzeba zrobić (nauczyć się) i do roboty. Co prawda mam cały tydzień wolnego jeszcze, ale chciałam go przeznaczyć na przygotowanie się do zbliżających się zaliczeń/sesji. Tak więc w planach mam spędzenie dnia w notatkach i mam nadzieję, że chociaż w  jakimś stopniu mi się to uda.
Sylwestra spędziliśmy częściowo u rodziców, potem wróciliśmy do Poznania i wybraliśmy się na Plac Wolności. Po koncercie Perfect'u i pokazie sztucznych ogni wróciliśmy do domku, a potem, a potem nie chcę już pamiętać. Wczorajszego dnia też pamiętać nie chcę.
A dziś, dziś się wyspałam, zjadłam śniadanko, ba! nawet zdążyłam już zrobić zakupki:) i kupiłam sobie w Biedronce zestaw (3szt) puszek:) jedną już przeznaczyłam na kawę, której uczę się pić! A dwie pozostałe póki co nie mają swojego przeznaczenia, ale zapewne niebawem takowe znajdą. Już moja w tym głowa.
Nie mam pomysłu na tego bloga, tzn. na jego wygląd. Szukam, zmieniam i nic mi nie pasuje, dlatego zostawię go póki co w wersji roboczej i zajmę się tym w wolnej chwili.
Miłego dnia. Wracam do rzeczywistości.

14 komentarzy:

  1. Ja też długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego wyglądu dla swojego bloga na blogspocie, ale zmieniłam portal i teraz jestem zadowolona :-)
    mezatka.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia?! Szukałam Cię i szukałam jak urwał się nam kontakt,a teraz co ja widzę! Gratuluję zaręczyn Kochana:** jak ja się cieszę z tego!!

    Jestem tutaj od ponad roku a też nie mogę znaleźć szablonu :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mężatko,
    Jakoś wczoraj udało mi się doprowadzić wygląd mojego bloga do porządku:) Ja też wędrowałam po różnych portalach, ale chyba tu mi jest najlepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ann,
    tak, to ja:) Ja Ciebie też tak długo szukałam:) mam nadzieję, że teraz kontakt już nam się nie urwie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja też mam taką nadzieję :) prawie jak ten program co kiedyś był 'zerwane więzi' :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ann,
    nawet nie wiesz jak ja się cieszę:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba się domyślam jak bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie będę odwiedzać :-) i dodam do linków, jeśli nie masz nic przeciwko :*
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mężatko,
    zapraszam serdecznie i oczywiście nie mam nic przeciwko:) ja również dodałam Ciebie do linków:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale tak bardzo, bardzo czy tak tylko bardz? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja o wszystkim wiem ale fakt lepiej nie pamietac tego co było a cieszyc sie tym co przynosi kazdy nowy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ann,
    bardzo, bardzo, bardzo:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamo Amelki,
    dziękuję za wsparcie:*

    OdpowiedzUsuń